Na jak długo wystarczy ci idealizmu?
Co można robić, gdy wybrało się małe miasteczko zamiast kariery w korpo?
Można pomagać tak zwanym wykluczonym i pisać granty zamiast wierszy (Wera).
Można być nauczycielem, który chce słuchać swoich uczniów (Olkowy).
Można pisać w lokalnych mediach teksty o przekrętach, choć klikają się słabiej niż horoskopy (Baśka).
Przyjaciele, którzy mają odwagę robić rzeczy ważne i na przekór.
Tylko kim okażą się w momencie próby, gdy rzeczywistość postanowi sprawdzić ich idealizm?
I czy pozornie lekki bagaż wczesnej dorosłości nie zacznie im ciążyć?